Wszystko jest takie samo choć inne.

kobieca-korale-dlon
Deja vu nieodłączne. Wszystko to już się działo choć było zupełnie inne. Ten sam scenariusz z innymi aktorami. Gra spontaniczna bo taka jest ponoć najprawdziwsza, lecz co jeśli ja nie umiem grać?
Jaka jest moja cena? Dobrze, umiem grać. Zagram. Lecz nie płać mi już, zagram, by pokazać ci ile potrafię bez twojej pomocy.

P. Donesz

Odejście milczenia.

350587

Milczeć
I tym milczeniem wyrazić wszystkie słowa
Tysiące słów wypalone ciszą
Miliony myśli niedopowiedzianych
Setki bzdur wydychanych

A może to tylko psychoza
Może ludzie nie kłamią i wszyscy są dobrzy
Może to ja jestem ta zła.

Jak tak to odejdę bez słów
Z ostatnim papierosem w ustach
Bo z nim spalam się i Ja.

Przeminęło. Coś bezpowrotnie utracone.
Zostały puste myśli na pustych ulicach.
Zostały… nie. Nic nie zostało.
I mnie też już nie ma.

-Pani Donesz

 

I póki noc nas nie rozłączy

DSC09912
Staję an parapecie. Ręcę opadają luźno, lecz plecy pierwszy raz od ddawna są wyprostowane. Patrzę w dal. To wszystko jest już nie istotne. To wszystko to tylko misterna gra. Mali ludzie z dużymi problemami. Pierdolę taką sprawiedliwość. Rozkładam ramiona. Czuję wiatr na twarzy. Pieszczota. I pragnę skoczyć i skoczyłabym gdyby nie to że byłby to skok z parteru.
Muzyka, tak. Tylko ona zawsze jest przy mnie. Pilnuje mnie jak stróż, ratuje. Jest kochanką, z którą pragnę się pieprzyć w każdej sekundzie swojego życia. Kiedy jem, palę, biorę prysznic i śpię. Chce jej.
Potrafisz przywiązać mnie do łóżka i smagać batem do krwi aż zrozumiem czym do cholery jest delikatność i subtelność? Jeśli nie , to dziś mnie zostaw.
Potrafisz uderzyć w twarz bym się ogarnęła? Jeśli nie, to dziś mnie zostaw.
Potrafisz trzymać i blokować żebym nie zrobiła ci krzywdy ani sobie? Jeśli nie, to dziś mnie zostaw.
Potrafisz przeszkodzić mi z autodestrukcji ciała i duszy? Jeśli nie to dziś mnie zostaw.
Jutro wróć. Jutro będzie jak dawniej. Ale dziś pora wyłączyć głośniki. Uciszyć wszystkie głosy. Dziś pora na zimny prysznic… zapowiada się długa noc.

Od dziś ja będę Panią.

bondage-shoes
Dziś jestem gotowa do działania. Mam swoją misję. Marudzisz, że jest źle? To rusz dupę, by było dobrze. Dziś mam motywację. Chcę działać. Przestać narzekać.

Nie jestem już niewolnicą, jestem Panią. Życie to kurwa, która nas wszystkich pięknie rucha wystawiając potem rachunek na miliony łez i myśli samobójcze. Lecz dzisiejsza noc nie jest jej. Jest moja.. dzisiejsza noc, jutrzejsza i każda następna. To mój czas. Jestem jej panią. Biorę bat i naznaczę jej plecy pręgami aż zostanie trwały ślad. To ja jestem Panią. Do stóp klęknie mi życie by tylko sprawić mi rozkosz.
Już się nie poddam. To ja będę rżnąć. ;p

Pani Donesz.

Świąteczna ladacznica.

 

13903803618395106007

Czy święta mają na mnie jakiś wpływ? Tak. Dzięki nim bardziej unikam ludzi, bardziej chowam się w moim wyimaginowanym białym pokoju. Z dala od kłamstw, udawania i tych sztucznych uśmiechów.
W święta kłamstwo prawie boli.
I ten śnieg. Taaa pocieszające w chuj. Nieintencjonalnie ta biała wydzielina nieba pogrąża mnie jeszcze bardziej w już niesatysfakcjonującej samotni, którą tworzę nie chcąc popadać w stek ich bzdur.
Jestem katem, zbieram narzędzia zbrodni i wychodzę na łów emocjonalnych paranoi. Papieros ogrzewa dłonie lepiej niż nie jeden raz ogrzewali je oni. Z dymem uwalnia się resztka mnie. Irracjonalnie do zamierzenia palenia w celu jej odzyskania. Chwila goryczy. :Lubię ten smak.
Teraz wiem, że z pstryknięciem palców zmieniłam się. Jestem Panią, boginią i jutrznią. Jestem swoim prywatnym bogiem a jak się nie podoba to spierdalać.
Pani Donesz