Noce myślenia i dnie… dnie niczego

Idę drogą, lecz nie wiem czy to ta wskazana
doświadczam letargu, znow jak pierwszy raz

Dławię się słodkimi słowami w za mocnej kawie
serce przyspiesza, słowa wilkami atakują
choć były udomowionym psem

i tylko nagość pomaga w codzienności
w niej zaklęte czemu jeszcze trwam
każdego dnia zmienna, odkrywam
Czy dziś Pani czy zaledwie panna na K

Dźwigając cały ciężar upojenia, każdą kroplę
ponoszę cenę dalece wyższą od przewidzianych rat
Umowa podpisana wiecznym piórem śliny, soku i krwi
Stoję ja i lustro – a w nim mój odwieczny kat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>