Usta zwilżone słoną wodą

Jedyne meijsce które mi zostało to ten blog. Mój azyl.
Nie mam nic więcej.
Nie mam nawet do kogo się odezwać, z kim porozmawiać. Mogę tylko pisać tutaj. to smutne. i tak cholernie niesprawiedliwe. myślałam że już wystarczająco się nacierpiałam, że w końcu wszystko się ułoży. Jaka głupia byłam. Nic się nie układa

czuję jak tonę
moje ciało pochłania woda
pierwszy raz mam otwarte oczy
wyraźnie widzę otchłań
wyciągam rękę w jej stronę
I tak nikt nie czeka na brzegu
i tak nikt nie woła

i może tak własnie miało być
unosi się kolejna fala
jest jak koc który otula
jak matka której nie miałam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>